Raków odrobił stratę z 5. minuty i pokonał Pogoń 3–1
Raków Częstochowa wygrał u siebie z Pogonią Szczecin 3–1 w 13. kolejce Ekstraklasy. Gospodarze stracili gola już w 5. minucie, a odpowiedzieli trzema trafieniami, z których ostatnie padło w doliczonym czasie.
Tekst wygenerowany przez AI na podstawie danych GolVolt i źródeł wymienionych pod artykułem
Błąd w wyprowadzeniu i niewykorzystany karny
Raków stracił piłkę przy wyprowadzaniu akcji z własnej połowy, a Darko Churlinov wykorzystał ten błąd i w 5. minucie dał Pogoni prowadzenie. Przed przerwą gospodarze mogli wyrównać: sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny za faul Kellyna Acosty na Mahirze Emrelim. Lamine Diaby-Fadiga uderzył jednak nad poprzeczką.
Dwa gole głową po przerwie
Wyrównanie przyszło w 47. minucie. Patryk Makuch trafił głową po dośrodkowaniu Emrelego. W 73. minucie Raków objął prowadzenie: Bogdan Racovițan również strzelił głową, po dograniu Ericka Otiena.
Dwóch zawodników mniej w końcówce
W końcówce Pogoń straciła dwóch graczy. Lukas Willen otrzymał drugą żółtą kartkę w 90. minucie, a bramkarz Valentin Cojocaru czerwoną za faul na Makuchu. W bramce stanął obrońca Dimitrios Keramitsis. Nie obronił on strzału Tomasza Pienki w 90+7. minucie, który ustalił wynik na 3–1.
Raków poza ostatnim miejscem
Po zwycięstwie Raków opuścił ostatnie miejsce w tabeli i jest 17., dwa punkty za bezpieczną pozycją. Była to jego pierwsza wygrana w tym sezonie ligowym, jeśli liczyć tylko mecze u siebie. Pogoń pozostała na 4. miejscu, ale poniosła porażkę po sześciu meczach bez porażki. Makuch ma teraz w lidze siedem goli w tym sezonie.